Jarosław

Z FraczakWiki
Wersja Pfraczak (dyskusja) z dnia 18:42, 7 kwi 2006

(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Piotr Frączak - w październiku 1939 pracował w szpitalu polowym dla polskich żołnierzy rannych i chorych. źródło


Dodatkowe informacje:

10.09.1939 roku Jarosław został zajety przez wojska niemieckie i od tego czasu "przepływały przez nasze miasto długie kolumny jeńców polskich, którzy mieli przejściowy obóz na stadionie sportowym. Jeńcy ci znajdowali się w stanie zupełnego wyczerpania z powodu braku żywności i wysiłku fizycznego spowodowane długa drogą (marszem)"(1).

Jarosławstadion.jpg

Montaż różnych ujęć stadionu sportowego, na którym w 1939 roku Niemcy przetrzymywali polskich żołnierzy wziętych do niewoli.

<<Wydarzenia te opisał także zmarły niedawno Jan Nowak Jeziorański w wydanej w 1989 r. książce "Kurier z Warszawy". Wzięty do niemieckiej niewoli w okolicach Hrubieszowa znalazł się wśród jeńców zgromadzonych pod Tomaszowem Lubelskim. "Z kilkunastu a może kilkudziesięciu tysięcy jeńców uformowano olbrzymią kolumnę i skierowano ją pieszo do oddalonego o sto kilometrów Jarosławia. (...) Kolumna była tak długa, że na przodzie nie widać było jej końca. (...) W wioskach czekali przy drodze chłopi i wtykali nam w ręce co kto miał: jabłko, bób, kawałek chleba, papierosa, szklankę wody, parę upieczonych kartofli. (...) Po dwóch dniach tego marszu załadowano nas na ciężarówki. Dalszy ciąg drogi aż do Jarosławia odbywaliśmy więc samochodami. (...) Tymczasem w Jarosławiu załadowano nas do bydlęcych wagonów pociągu kilometrowej długości". Transport jeńców skierowano w kierunku Krakowa.>> por. Biuletyn Informacyjny Miasta Jarosławia nr. 1-2/2005. Ilustracją tamtych czasów mogą stanowić zdjęcia wykonane przez żołnierzy Wehrmachtu w Jarosławiu z przełomu 1939-1940.

19 września (wtorek) przywieziony został mjr dr Wacław Zaręba, dr Jerzy Rowiński z innymi lekarzami i na miejscu otrzymali "polecenie zorganizowania szpitala dla rannych jeńców polskich w jednym z bloku batalionowym 39 p.p., przy il. Kościuszki. Nadzór nad nami objęła niemiecka kompania sanitarna nr 502, której d-cą był mjr dr Fuge"(2). Kilka dni póżniej, już po 20 września (3) "przybył na szeregu wozów konnych Polowy Szpital Dywizyjny, którego komendantem był ppłk dr Stanisław Konopka, wraz z nim przybył prawie cały personel szpitala ze sprzetem" (2) i który został komendantem szpitala w Jarosławiu(szpitala polowego nr 512 - najprawdopodobniej). Wsród lekarzy (pod koniec września liczba lekarzy - jeńców wynosiła ponad 20 osób) byli poza w/w:

  • popr. dr Bylina, ppor. dr Stachowiak, ppłk dr Decowski ze Stanisławowa, mjr dr Ostaszewski, mjr dr Chudzicki z Krakowa, kpt. dr Frączak (mylnie zapisane Frątczak) z 49 pp., kpt Chmielewski (lub o podobnym nazwisku lekarz lub farmaceuta), ppor. dr Kunke, oraz przybyły pod koniec września sierż. podch. dr Cymbala z Krakowa (2)
  • dr Wacław Czajkowski, dr Makulski z Kielc (komendant polowej baterii bakterologicznej) (4)

Wszyscy lekarze otrzymali przepustki i mogli się poruszać po mieście od 6 do 21. Dzięki dobrej radzie dr Fugego "lekarze będący w niewoli Wehrmachtu pojedyńczo starali się u cywilnych władz niemieckich o zwolnienie ich skierowanie do pracy na miejscu" (5). Ze szpitala i jego filii przy ul. Grunwaldzkiej udało się, dzięki ofiarności sióstr m.in. nauczycielek Marii Rowińskiej, Emmy Leichtfried, Wiktorii Fechter, które z narażeniem przynosiły cywilne ubrania. "Gdy leczenie dobiegało końca - ranny wkładał cywilne ubranie i rejestrował się w magistracie jako uchodźca. Bez trudu otrzymywał przepustkę upoważniającą do powrotu do domu. W ten sposób z Grunwaldzkiej prawie nikt nie trafił do obozu jeńców. Codziennie rano podczas sprawdzania stanu rannych brakowało paru, albo i kilku żołnierzy. Co było robić? Pisałem w karcie choroby <<Wypisany do obozu jeńców po ukonczeniu leczenia>>" (4).

Już w połowie października liczba chorych się zmniejszyła i część lekarzy po otrzymaniu zgody płk. Konopki uciekła ze szpitala. Sam Konopka "po rozwiązaniu szpitala 28 października 1939 r. został zdemobilizowany i wrócił do Warszawy" (3)

PRZYPISY

(1) Zbigniew Bincken "Ocalić od zapomnienia" Jarosławski Kwartalnik Armii Krajowej nr 10/1994

(2) Jerzy Rowiński "Wspomnienia ze szpitala wojskowego 1939 roku" w: Stanisław Sobocki (red.) "V wieków szpitalnictwa w Jarosławiu" Jarosław 1977

(3) Hanna Dusińska "Stanisław Konopka (1896-1982). Zarys monograficzny"

(4) Wacław Czajkowski "Z pobytu w Jarosławiu w 1939 r. Szpital w koszarach" w: Stanisław Sobocki (red.) "V wieków szpitalnictwa w Jarosławiu" Jarosław 1977

(5) Maria Danuta Ratajczak "Wspomnienie o <<Adamie>> doktorze Stanisławie Bylinie" Jarosławski Kwartalnik Armii Krajowej nr 39/2000